Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Śladami przyrody i historii

Idź do spisu treści

Menu główne

Zgniłka. Błoto diabelskie

Ścieżka historyczna
 
 

W bardzo odległych czasach zanim jeszcze ludność polska przyjęła chrześcijaństwo, złe duchy zamieszkały na grząskich błotach zwanych Zgniłką. Duchy odznaczały się wyjątkową niegrzecznością wobec ludzi, co objawiało się m.in. robieniem piszczałek  z ludzkich piszczeli oraz rzucaniem trupimi czaszkami. Na płaskich kamieniach do dziś widnieją lekkie wydrążenia po grze  w kości, którą szczególnie sobie upodobały  i grały niezwykle zdeterminowane. Ich radość lub smutek  z porażki przejawiał się  w niezwykle głośnym ryczeniu ze śmiechu lub klęciu. Niszczyły roślinność poprzez dzikie tańce, na co szczególna uwagę zwracała zasmucona miejscowa ludność. Nadzieja na poprawę sytuacji pojawiła się wraz  z przybyciem Pustelnika, który postanowił  w lesie nad Zgniłką zbudować własną pustelnię. Mimo przestróg mieszkańców zapewnił ich o poradzeniu sobie ze złymi duchami, tak aby zapanował spokój o harmonia. Wyjątkowo zdeterminowany zaczął od budowy małej zrębowej chatki, do której słońce wpadało przez jedno małe okno. Skromne łoże usłał ze suchego mchu, a  w zimne noce przykrywał się wyprawionymi skórami zwierząt.  z drewna zrobił krzesła  i stół oraz wyrzeźbił piękny drewniany krzyż, który powiesił na ścianie. Zagospodarował również okolice swojego miejsca zamieszkania poprzez ułożenie ścieżki utwardzając ją drążkami  i chrustem. Dzięki temu mógł przez błotnistą Zgniłkę docierać do potrzebujących, szczególnie chorych  i zatroskanych ludzi. Zaangażowanie Pustelnika nie mogło oczywiście spodobać się złym duchom, które za wszelką cenę chciały utrudnić mu posługę. Wykorzystując swoje diabelskie moce łamały zdrowe gałęzie  w celu zabicia go. Gdy to nie pomagało zaczęły nasyłać na niego wygłodniałe wilki oraz próbowały wciągnąć do przepastnego błota. Wszystkim tym próbą towarzyszył bezustanny  i złowrogi chichot. Sam diabeł również nie odpuszczał  w dręczeniu pustelnika, zmieniając się  w psa zachodził mu drogę szczerząc się wyjątkowo groźnie. Pustelnik jednak za każdym razem odganiał złe duchy wykonując znak krzyża oraz paląc gromnicę. Duchy postanowiły ostatecznie się  z nim rozprawić  i  w przeddzień Wszystkich Świętych zaatakowały chatę. Wystraszone nagłym blaskiem krzyża uciekły, poczym wróciły  z zamiarem zasypania siedziby Pustelnika. Następnego dnia gdy wróciły zobaczyć czy ich plan się powiódł, ujrzały piaszczyste wzniesienie na którym stała chatka. Rozwścieczone zaczęły tak mocno drapać wzgórze, że głębokie ślady po ich pazurach zostały do dzisiaj, a pianę która wyrzucały  z siebie zamieniła się  w duże pokłady wapnia. Pogoda nad Zgniłką nagle pogorszyła się, a wiatr  w dziwaczny sposób powyginał drzewa. Pustelnik odparł ataki złych duchów, jednak po dziś dzień panuję poczucie niebezpieczeństwa koło Zgniłki, a lokalni mieszkańcy przestrzegają przed spacerami  w jej okolicach nocami.


 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego